Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Msza św.
8:00 9:30 11:00 17:00

Złota myśl tygodnia

Musimy mieć do życia cierpliwość, ponieważ jest wieczne (Karel Čapek)

PROSZĘ CISZEJ ZAMYKAĆ DRZWI

O św. Franciszku Salezym opowiada się taką anegdotę: „Gdy okrył się już sławą świętości, pewnego razu przyszła do niego arystokratka z pytaniem: »Co mam zrobić, aby naprawdę się nawrócić?«. Franciszek spojrzał na nią przenikliwie i rzekł: »Proszę ciszej zamykać drzwi«”. Bo nawrócenie często rozpoczyna się od rzeczy małych.
Gdy Jezus pojawił się w okolicach Jeziora Galilejskiego, nawoływał zgromadzony tam lud: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. Nawrócenie jest zmianą sposobu myślenia, a w konsekwencji – zmianą sposobu postępowania. Człowiek na drodze refleksji dochodzi do wniosku, że jego sposób widzenia świata, ludzi, siebie, jest zniekształcony – jak w krzywym zwierciadle – i postanawia zmienić swój styl myślenia. Na jaki? Na Boży sposób myślenia. Chodzi o próbę spojrzenia na świat oczami Boga.
Jest w Starym Testamencie piękne zdanie: „Nie tak bowiem widzi człowiek, jak widzi Bóg. Człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Bóg natomiast patrzy w serce” (1Sm 16,7). Nawrócenie jest uczeniem się spojrzenia na świat oczami Pana Boga. W życiu duchowym ważna jest umiejętność, która pozwala zachować pewne ramy obiektywizmu w ocenie samego siebie. Chodzi o zdolność spojrzenia na siebie z pewnym dystansem. Gdy posiadamy tę umiejętność, to rzeczy nabierają właściwych wymiarów: nie przypisujemy zbytniego znaczenia sprawom mało istotnym, ani nie bagatelizujemy rzeczy ważnych. Ponieważ na co dzień łatwo zachwiać te proporcje, dlatego Chrystus znów przypomina nam: „Nawracajcie się i wierzcie”.                                                    ks. Mariusz Rosik

 

 Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

„W przyszłości mogą powstać nowe, różnorodne formy życia konsekrowanego, ale niezmienna pozostanie istota tego wyboru, który wyraża się w radykalnym darze z siebie składanym z miłości do Pana Jezusa, a w Nim do każdego członka ludzkiej rodziny” (VC 3).
„Co ja z tego będę miał?” – to wiele razy powtarzane pytanie ma niestety niewiele wspólnego z życiem konsekrowanym. „Kocham, więc daję” – ta logika inspiruje do złożenia ślubów: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

 ***********************************

 Grzechy mieszkańców Niniwy, które pobudzały Boga do gniewu, zdają się w zwielokrotniony sposób przejawiać w naszym świecie: wyzysk, życie na koszt słabszych, przestępczość, deptanie godności człowieka, lekceważenie Boga. Podobnie jak Niniwa, również nasz świat choruje na coraz więcej dobrobytu i wygody, zysku i dochodów, zabezpieczeń i spokoju... a coraz mniej w nim miejsca dla Boga. Mieszkańcy Niniwy nie zlekceważyli głosu Boga. Nie zawiódł ich zmysł samozachowawczy. Głos Boga dociera do nas m.in. poprzez liturgię Kościoła. W niej Jezus ponownie wzywa nas do nawrócenia i wiary w Ewangelię. Nawrócenie jest poważnym przełomem, decydującym o zmianie sposobu myślenia, kierunku życia i postępowania. Nawrócenie jest warunkiem pójścia za Jezusem i naśladowania Go

 CEL NASZEJ DROGI

Tak jak ziemia potrzebuje słońca, a radość uśmiechu, tak każda droga potrzebuje celu. To on stanowi jej spełnienie i nadaje sens. Na początku drogi to właśnie cel daje siły i motywację do pokonania kolejnego etapu. A kiedy wędrówka dobiegnie końca, cel wypełnia serce poczuciem satysfakcji i radością spełnienia.  W pierwszym czytaniu Bóg wysyła Jonasza w kierunku Niniwy: wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam (Jon 3, 1-2). Wędrówka Jonasza przynosi owoce pokuty i nawrócenia mieszkańców. Cel drogi, na której Bóg postawił proroka, niewątpliwie został osiągnięty.  Wędrówka nie jest obca również Chrystusowi, który w dzisiejszej Ewangelii przemierza drogi Galilei. I tak jak Bóg postawił na drodze swojej misji proroka Jonasza, tak również Chrystus na drodze stawia swoich Apostołów: Pójdźcie za mną (Mk 1, 17). I oni natychmiast zostawiają sieci i pełni ufności stają na drodze wraz z Chrystusem. 
Warto dzisiaj zastanowić się, nad swoim życiem. W jakim punkcie drogi mojego życia się znajduję? Ile kilometrów jeszcze będę musiał przejść? Przemija bowiem postać tego świata (1Kor 7, 31) i warto pomyśleć, czy i do mnie Jezus nie kieruje słów: nawróć się i wierz w Ewangelię.                                                                                                                                  ks. Robert Łobko – paulista

Szymon i Andrzej, natychmiast zostawili sieci i poszli za Jezusem. (por. Mk 1, 16-18)

POSTĘP
Pewien biały człowiek przemierzał nieprzebyte lasy Amazonii i w Ameryce Południowej, by odkryć nowe złoża ropy naftowej. Bardzo się spieszył. W pierwszych dwóch dniach tubylcy wynajęci przez niego jako tragarze robili wszystko, aby jak najlepiej wywiązać się z nieludzko ciężkich obowiązków.
Jednak  trzeciego dnia o świcie zatrzymali się i stanęli przed nim nieruchomo w milczeniu. Wyraz ich twarzy świadczył, jakby byli nieobecni. To, że nie byli w stanie już dłużej pracować, było jasne jak słońce.
Zniecierpliwiony poszukiwacz spoglądając na swój zegarek i wymachując rękoma na szefa tragarzy, dał mu do zrozumienia, że mają ruszyć szybko, bo czas ucieka.- To niemożliwe - odpowiedział spokojnie człowiek - ci ludzie biegli nazbyt szybko, teraz czekają, aż powrócą do nich ich dusze.

Nabożeństwa

              

Kronika Parafialna

Kościół nasz wybudowany w 1788 roku przez oo. Dominikanów w tzw. "Friedrichstadt". W połowie XIX wieku nastąpiła sekularyzacja. Notatka z 1842 r. głosi: "dominikanów już nie ma, kościół jest lokalnym". Przy kościele jest szkoła przygotowawcza dla miejskiej szkoły para-fialnej: jest jeden nauczyciel uczący 46 dzieci - lokalią zarządza wtenczas Ks.Jakób Buchmann...